Kategoria: Nauka, kultura, sport

SZTUK DLA SZTUKI

Zafascynował go żywioł morza, poznał i ukochał swoisty świat żeglarzy, przyswoił sobie cechy charakteru ludzi obcujących bezpośrednio z przyrodą, a jednocześnie silnie odczuwających więź ze współtowarzyszami i z naturą. Te cechy rozwinęły się i rozkwitły w atmosferze artystycznej Krakowa, gdzie

ELEMENTY PANTEIZMU

Wysokie góry i morze są dla Zaruskiego synonimem nieskażonej przez ingerencję człowieka, pierwotnej na­tury. Tu czas jest kategorią nieznaną. Wszystko wydaje się być wieczne, stałe, niezmienne „jak potopu świata fale, zamrożone w swoim biegu” (W. Pol). Są więc one zaprzeczeniem życia,

JEDYNE DŹWIĘKI

Jedyne dźwięki […] to chrzęsty lodu spadającego z turni i szmer śnieżnych drobin przesuwających się w, granitowych łożyskach”.W tym samym sensie natura jest zaprzeczeniem i przeciwieństwem wszystkiego co ludzkie, pozostaje światem odrębnym, transcendentnym, samym dla sie­bie, obcym. Świat ten, nietknięty

MAŁE SPRAWY CODZIENNEJ EGZYSTENCJI

Przeto w was jest moc rzeczy wiecznych i prostych” . „Ty łączysz przeszłość — po­wie innym razem Zaruski pod adresem morza — nie tę z dnia wczorajszego, lecz dawną, pokrytą mchem zmur­szałych epok — z dniem dzisiejszym i daleką wizją

NIESKAŻONA KULTURA

Tylko przy­roda nieskażona kulturą posiada moc nieśmiertelności. Jej istnienie ma więc charakter pełny, doskonały, abso­lutny. Ale owa niezmienna w swojej istocie przyroda bywa różnorodna. Dotyczy to szczególnie morza pięk­nego, lecz innego np. w chwili burzy i podczas cichych wieczorów. Ta

Z WIERZCHOŁKÓW TATR

Kiedy indziej znów z wierzchołków Tatr można oglą­dać ciemny lazur nieba i niemy, wydawałoby się bez­duszny świat gwiazd. Wszystko to jest świadectwem jedności wszechbytu i jej nieskończoności jako cechy koniecznej wszelkiego absolutu. A mimo to każdy ele­ment bytu przez: swoją

WŁAŚCIWE TATROM

Innym zaś razem Zaruski powie także metaforycznie, iż Tatrom właściwy . jest;, „urok świątyń, w których mieszka bóstwo .nieznane, litujące się nad człowiekiem, skazanym na tępe uderzenia ma­czug i jazgot szrapneli rozrywających wnętrzności”.Z tego to bodaj względu w świadomości Zaruskiego góry

BOSKIE CECHY ABSOLUTU

Boskie cechy absolutu przypisane zostały przez Zaru­skiego przyrodzie, która tym samym, została uducho­wiona we wszystkich swoich elementach. Tak więc w swoich poglądach Zaruski zbliżył się do klasycznego panteizmu, co było charakterystyczne także , dla innych przedstawicieli filozofii i literatury’ modernizmu,

ROZBICIE TRADYCYJNEJ WSPÓLNOTY

I tak na przykład szatan u Przybyszewskiego jest usposobieniem zniszczenia, negacji, JdóIu, nieszczęścia, podłości, rozpusty, orgii.i „chuci”. „Jest znamienne — pisze S. Kolbuszewski — że [Przybyszewski] widział -w szatanie sprawcę wojny i sprawcę rewolucji; uwy­datniał w obu wypadkach tylko zło i

INTELEKTUALNA UCIECZKA

W tej atmosferze intelektualnej ucieczka Zaruskiego w nietknięty cywilizacją świat morza i gór miała po­średnio jednoznaczną wymowę. Pisząc o swoich żeglar­skich podróżach z zasady ograniczał relację do tego, co działo się na morzu i statku-. Miasta, ich architek­tura, rytm codziennego

KRÓLESTWO TŁUMU

Współczesność — to królestwo tłumu — po­wszedniego, bezbarwnego, bezrefleksyjnego, poddają­cego się bez zastrzeżeń „tresurze, wlokącej się za nim na podobieństwo upiora” .W tej sytuacji garstka „świętych polskich”, zapewne krytyków, myślicieli i reformatorów, pozostaje kroplą w morzu bezwolnych mas . „Człowiek

WIELKOŚĆ RZECZY MAŁYCH

Zaruski’ zatem — podobnie jak Bergson i Freud, a w. Polsce Abramowski i Brzozowski — zarzucał zo­biektywizowanym formom świadomości społecznej, w tym moralności, hermetyczność, martwotę i kostnienie, które nie pozwalają wydobyć się żywym pędom oso­bowości ludzkiej. „Ciasno nam-jest na świecie

ŚMIERTELNIE SERIO

Czynimy to śmier­telnie serio: „myśl zapięta na wszystkie guziki, każdy ruch opanowany, troska o to, co było, co jest i co bę­dzie równie uroczysta, jak błyszczące wokół ordery” .Anonimowość, zagubienie i’nonsens egzystencji jed­nostki w społeczeństwie masowym do absurdu dopro­wadza wojna,

JAK LIŚĆ ODERWANY OD DRZEWA

Jak liść oderwany od drzewa — mówił — gnały mnie losy dziejowe przez pola, lasy, rzeki, ugory, patrząc oczodołami zakopconych murów, jak patrzy trup bezduszny […]. Przez rumowiska, świadczące krzykiem ciszy cmentarnej, że były kiedyś tu osiedla ludzkie. Ludzie-w świat